Możliwy jest jednak dość niespodziewany bonus. Policzyliśmy, o ile w marcu 2025 r. wzrosną świadczenia najstarszych Polaków.
Reklama
Tegoroczna waloryzacja emerytur wciąż pozostaje wielką niewiadomą. W połowie grudnia w resorcie pracy odbyło się spotkanie, podczas którego rozważane były różne scenariusze, o czym informował „Fakt”. Zanim jednak o nich, to najpierw wyjaśnijmy, skąd bierze się wskaźnik waloryzacji.
Aktualny system opiera się na inflacji z poprzedniego roku plus co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Chodzi więc o dwie publikacje GUS. Pierwszy to tzw. inflacja emerycka, która jest podawana w połowie stycznia. Druga natomiast dotyczy realnego wzrostu wynagrodzeń, co GUS podaje zwykle na początku lutego.
Przykład? Inflacja emerycka wynosi 6 proc., a realny wzrost wynagrodzeń — 5 proc. Wskaźnik waloryzacji to zatem 6 proc. plus 20 proc. wzrostu wynagrodzeń, co daje nam 1 proc. W takim przypadku waloryzacja wyniesie 7 (6 plus 1) proc.
Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk bierze pod uwagę podniesienie tego drugiego składnika do 50 proc. Oznaczałoby to mniej więcej tyle, że w powyższym przykładzie wskaźnik waloryzacji wyniósłby nie 7, a 8,5 proc. (6 plus 2,5 zamiast 6 plus 1).
Na razie jednak wiążące decyzje nie zapadły, a w grze jest również waloryzacja kwotowo-procentowa, czyli na zasadzie: „konkretny proc., ale nie mniej niż”. Taki system mieliśmy w poprzednich latach i premiował on najuboższych emerytów.
Zdaniem minister rodziny takie zmiany nie wymagałyby ustawy, a można je przeprowadzić rozporządzeniem lub nawet negocjacjami w Radzie Dialogu Społecznego.
Tyle dostaną emeryci
Na razie jednak zmian nie ma, a to oznacza, że emeryci mogą liczyć na 5,82 proc. waloryzacji. Taki jest przynajmniej szacunek resortu finansów, do którego kilka tygodni temu dotarł „Fakt”.
Co to oznacza w praktyce? Mniej więcej tyle, że najniższa emerytura wzrośnie o nieco ponad 100 zł brutto. Od tego trzeba jeszcze odliczyć składkę zdrowotną, co daje jakieś 94 zł na rękę. Im wyższe świadczenie, tym większa waloryzacja. Przy 7 tys. zł będzie to nawet 400 zł brutto. Konkretne kwoty prezentujemy w poniższej tabeli.
Gdyby w życie weszły zmiany proponowane przez resort rodziny, to waloryzacja mogłaby skoczyć do 8,55 proc. Wówczas podwyżki wyglądałyby tak, jak w poniższej tabeli.
Przypomnijmy, że w tym roku pierwsi szczęśliwcy wyższe emerytury dostaną jeszcze w lutym.
Dlaczego wcześniej niż w marcu? ZUS wysyła pieniądze w sześciu terminach: 1., 6., 10., 15., 20. i 25. dnia miesiąca. A że w 2025 r. 1 marca przypada w sobotę, to ci, którzy zazwyczaj pieniądze dostają na początku miesiąca, dostaną je już pod koniec lutego.
Zasada jest taka, że jeśli termin wypłaty w danym miesiącu przypada w sobotę, niedzielę lub dzień ustawowo wolny, wtedy świadczenie musi trafić do seniorów dzień lub dwa wcześniej.